Kredyty
Wszyscy zastanawiamy się, czy zaciągnąć kredyty. A jeśli tak to kiedy i w jakiej wysokości.
Keynesiści twierdzą, że warto żyć na kredyt. Warto się zadłużać. Jeśli nie uda nam się wyjść z długów, spłacą je nasze dzieci. A najlepiej, jeśli za nasze niedbalstwo zapłaci państwo. A jeśli płaci państwo, to płacą wszyscy obywatele. Kredyty więc trzeba zaciągać roztropnie. Jeśli robimy to bezmyślnie, licząc, że ktoś inny za nas zapłaci jest to zwyczajnie nieuczciwe.
Kiedy więc zaciągać kredyty? Czy w każdej sytuacji, gdy bank zaoferuje nam takowy kredyt? Do czego prowadzi sytuacja, że większość kredytów jest udzielanych bez poręczenia widzimy w ostatnich miesiącach na własne oczy. Rząd Demokratów zobowiązał banki do tego, by 30% udzielanych przez nie kredytów, były to kredyty bez poręczenia. Potem ludzie nie byli w stanie ich spłacać, a banki się zadłużały. Jak widać winnym ciężkiej sytuacji finansowej, kryzysu gospodarczego nie był wolny rynek – podmioty gospodarcze działają rozsądnie, jeśli grają dla siebie i będą musiały odpowiadać za swoje pomyłki – ale ingerencji państwa w gospodarkę.
Wracając do tematu: kredyty należy zaciągać rozsądnie. Rozważyć jak wielki kredyt jesteśmy w stanie spłacać. Na jak długi okres kredyt nas zobowiązuje, wreszcie czy kredyt jest nam rzeczywiście potrzebny. Należy też szczegółowo zapoznać się z zasadami, które będą obowiązywać przy jego spłacie. Można również wziąć pod uwagę, czy jeśli będziemy mieć jakiekolwiek kłopoty ze spłatą kredytu (przykładowo niespodziewanie stracimy źródło zarobkowania), będziemy mieli kogoś, kto pomoże nam przy jego spłacie.
Jednym słowem, kredyty to rzecz dla ludzi rozsądnych. Ale w niektórych sytuacjach okazują się bardzo pomocne. Wręcz nieodzowne.
Kategorie
- Kredyty gotówkowe
- Kredyty hipoteczne
- Kredyty konsolidacyjne
- Kredyty mieszkaniowe
- Kredyty samochodowe
Reklama
Zarządzanie projektami i doradztwo strategiczne dla firm.
Doradztwo podatkowe, finansowe i księgowe dla firm.